piątek, 24 lutego 2012

sowa

Wiem, wiem, wszędzie sowy. Takie, śmakie i owakie. Zapragnęłam i ja ;)


Ten egzemplarz odfrunął już od nas do pewnej niezwykłej Dziewczynki, ale wykluje się więcej... w końcu idzie wiosna ;)


Do zobaczenia niebawem!

16 komentarzy:

  1. Oj wspaniała taka sówka!!! gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no jak mogłabym sie nie zachwycic ? śliczna , proporcjonalna. ze tak powiem huhu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmieszna jaka! Pewnie dzieciak zachwycony, co?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiewióro - pomysł nie do końca mój - sówki mnożą się wszędzie;)

    sova, wiedziałam, że wpadnie Ci w oko;)

    darakw, jeszcze nie wiemy;)

    Blue-Anna, już niebawem, obiecuję. Tylko coś skończę i zaszywam się w sowach:P

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boże, daj mi numer konta na @, będę Ci płacić za tu cuda, jeśli zechcesz się nimi szerzej dzielić!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, Agnieszka, piękne :) I sowy, i chmurki, krople, ubranko na kubek... Jestem zachwycona! A moje poduszki sprawują się pięknie i pięknie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  7. aagaa, Jagna, :)

    dragonfly, masz jakiś rynek zbytu dla mnie? :P

    Ania, cieszę się ogromnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aj jaka słodka :P Agnieszko wiesz co napiszę : jesteś mistrzem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszelkie prace szydełkowe budzą we mnie niekłamany zachwyt. To wszystko co robisz jest tak cudne, że brak mi słów.U mnie też dużo robótek, co prawda zupełnie innych.Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rynek jak rynek, ale mnie się strasznie ta sowa podoba. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu, dziś mnie podbudowałaś:) po tym jak trzy razy prułam coś czego nie mogę skończyć (grrrr!)

    Anstahe, miło mi:)

    dragonfly, :-)

    OdpowiedzUsuń