wtorek, 15 października 2013

Sitting knitting in silence



Cdn.

21 komentarzy:

  1. Na drutach tym razem? A co to będzie, już wygląda apetycznie ;) Miłego i owocnego dziergania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komin dla Alicji miał być, ale to co na zdjęciu już sprute i pomniejszone ;)

      Usuń
  2. Wow ! Druty :) Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie tak dawno pisałaś u mnie ze nie po drodze Ci z drutami a tu proszę... :-) jakie fajne i równe coś powstaje Pozdrawiam bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, do skarpet mi nadal daleko, choć coraz bliżej... wszystko krzywe robię, ale cieszę się jak dziecko :D

      Usuń
  4. Nie wiem jak Ty to robisz... Jak znajdujesz na to wszystko czas, a co ważniejsze energię i zapał! ;)
    Na moim nocnym stoliku tkwią nietknięte od wakacji "Dzianina z resztek włóczki" i "Dzianina familijna"- prawdziwe rarytasy z lat 80. , "spadek" po własnej rodzicielce ;) Był ogromny zapał, ale zelżał wraz z permanentnym brakiem czasu na jakąkolwiek nadprogramowość.
    Dlatego podziwiam po stokroć! i czekam na efekt Twojej twórczej działalności ^^ Choć tu nacieszę swe oko wszelaką dzierganiną ... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu jestem w domu, nie pracuję zawodowo... jeszcze chwila mi została w domu, więc wyciskam co się da... taka prawda. Za chwile i mi czas się skurczy niemożliwie:/

      Usuń
  5. Wow druty! Kiedyś coś tam próbowałam, ale mi przeszło ;) Może jeszcze się nawrócę tak jak z szydełkiem było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam milion podejść, kilka szalików, koślawe czapki itd... ale teraz dostałam tyle wskazówek, że już nie poprzestanę na szaliku - idę dalej!

      Usuń
  6. Coś się szykuje.... :)))
    Pozdrawiam i czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znoszę drutowania i szydełkowania. To mnie zwyczajnie nudzi. Lubię widzieć szybkie efekty moich działań. A tu się można zapętelkować. Ale pewnie tez chodzi o to, że nie robię tego tak dobrze jak Ty ! Pozdrawiam, e.jankowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie dla odmiany to relaksuje i wycisza :D

      Usuń
  8. ha ha ale się uśmiałam, na pierwszy rzut oka myślałam,ze ty w łazience na kibelku , i pomyślałam no nieźle lepiej odjechana ode mnie ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh! No wiesz! Dobre!!! Ale tam mnie jeszcze z osprzętem nie widzieli :D

      Usuń
  9. Ooo..druty! A ja nie umiem... Komin będzie super...! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co umiem baaardzo mało, co widać :D

      Usuń
  10. też niebawem zacznę ponownie... między projektowaniem a projektowaniem rodziny... hm... może jakoś się uda :-) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. :))) a ja na drutach nie potrafię;)

    OdpowiedzUsuń