Historia jest taka.
Muminki to jedne z moich ulubionych postaci, a Włóczykij... to moja platoniczna miłość. Myślę, że większość wcale mi się nie dziwi ;)
W ubiegłym roku, w sklepie z zabawkami (w którym mogłabym zamieszkać) znalazłam szydełkowego Włóczykija*. Powiedziałam wtedy, że zrobię swojego. I słowo się rzekło. Choć gdyby nie splot dziwnych wydarzeń, z pewnością powstałby znacznie wcześniej...
Może nie do końca taki, jakiego sobie zaplanowałam, ale jest ;) Cieszy oko i sprawił masę radości mojej Córce, która zażyczyła sobie całą krainę Muminków na szydełku, wraz z Nią (!), ale bez Buki :)
Da się zrobić ;)
Spisywanie wzoru skutecznie opóźnia pracę...
* pokazywałam go TU (ostatnie zdjęcie)








