Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk niemowlęcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk niemowlęcy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2011

Kocyk dla Franka

To już ostatnia z większych rzeczy, które zrobiłam. Na jakiś czas odkładam większe projekty na bok ;)

Frankowy kocyk robiony był w dużej mierze z włóczki przeznaczonej dla dzieci, która jest bardzo miękka... przyznam, że cały czas go dotykałam nie mogąc uwierzyć, że to aż taka różnica. Niech daje ciepełko na te chłodne wieczory :)

Zdjęcia beznadziejne, wiem, zupełnie nie oddają uroku kocyka, ale kocyk musiał powędrować do Franka, a ja musiałam go uwiecznić, tak na pamiątkę;) a mój aparat nadal na końcu świata;) Robiłam co mogłam ;)




120 x 120

***

Przyznam szczerze, że chętnie odpocznę od tego wzoru i cieszę się też na małą - wielką przerwę;) Wiem, że za kilkanaście tygodni wrócę do niego z większym zapałem :) Pozostało mi już tylko kilka małych projektów, do których zasiądę wieczorami z największą przyjemnością :)

Często pytacie mnie czy mi się to nie nudzi i kiedy znajduję na to czas. Odpowiem tak - to jedna z moich pasji, czy Wasza pasja Was kiedykolwiek nudzi? I czy nie staracie się wysupłać na nią choćby małego kawałka wieczora, dnia? :))) Chyba sama wprowadzam takie złudzenie, ze kolejne rzeczy tworzą się w jeden wieczór - ale czekam aż dana rzecz dotrze tam, gdzie dotrzeć miała i czasem jest tak, że kilka rzeczy zbija się w czasie ... nie, nie jestem aż tak szybka;) Nic nie powstaje w jeden, dwa wieczory...

Do miłego!

niedziela, 23 października 2011

Delikatny ...

Mam słabość do bawełny - nawet z domieszkami innych włókien. Uwielbiam wbijać szydełko we włóczkę, która pozbawiona jest tych wszystkich wystających włosków, nieuniknionych przy ciepłej wełnie, czy nawet akrylu ... I po raz kolejny zakółkowałam się, tym razem dla Niej :)
Kocyk pierwotnie miał być pledem na nowe łóżeczko dla mojej Córki ... jednak w połowie stwierdziłam, że będzie pierwszym kocykiem dla mojej młodszej Wiercipiętki. I tak już zostało :) To nie jest ciepły koc, raczej miła w dotyku i delikatna ozdoba, ot kocyk bawełniany :) Mam nadzieję, że przypadnie Jej do gustu :)





piątek, 16 września 2011

kocyk dla Kalinki

Mała Kalinka przyjdzie na świat dopiero w grudniu. Jej Mama postanowiła zrobić Jej nie lada prezent :) Z Mamą Kalinki miałyśmy twardy orzech do zgryzienia w ustaleniu jaki to kolor ten ... malinowy :) A okazuje się, że malina malinie nie równa! O nie! 
Przyznam, że w trakcie robienia kocyka prześladowały mnie malinowe koszmary, ale
mam nadzieję, że Kalinka będzie pod nim śnić malinowe, bajkowe sny;)







rozmiar 100 x 100