Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2013

Muchomor


Kiedy miesiąc temu, w lesie, nad morzem ujrzałam moje wymarzone czerwone kapelusze wiedziałam, że czas poszerzyć świąteczny asortyment na naszej tegorocznej choince. 

I tak, obok pierników, żołędzi, szydełkowych lasek i serduszek, a także moich ukochanych papierowych kul w tym roku na naszej choince  zawisną  także muchomory :)










wtorek, 1 października 2013

Odkurzanie. Żołędzie na bis!


Nadeszła moja ukochana pora roku, a wraz z nią wzrosła moja potrzeba działania i kolorowania... 
Przebudziłam się z szydełkowego letargu i oby na dobre!
W ramach uśmiechu do stałych zaglądaczy :))) którzy cierpliwie czekali i w ramach odkurzenia tego miejsca, starych pomysłów na jesień... moje kolorowe żołędzie...



Pomyślałam, że miło by było znowu zrobić żołędziowy kolaż. Co Wy na to? 
W ubiegłym roku wyskoczyłam za późno z pomysłem, ale może w tym roku więcej osób się przyłączy? Pod drzewami nadal morze kapeluszy...
TU podglądniecie nasze ubiegłoroczne zdjęcia żołędzi :)))
Żołędziowy tutorial znajdziecie TU*

Jeśli macie ochotę prześlijcie jedno żołędziowe zdjęcie do środy 30 października na adres piegowata.agnieszka@gmail.com

Jeśli będą chętni opublikuję kolaż ostatniego dnia października :-)









PS. Niebawem kolejny tutorial. Stay tuned! :)

* zdecydowanie znudziło mi się przyklejanie czapeczek na dwustronną taśmę, bo i czasochłonne to i upierdliwe (kapelusze odklejają się) więc pod koniec roku zakupiłam pistolet i klej na gorąco ;) Baaardzo polecam do takich drobiazgów!

czwartek, 14 marca 2013

Włóczykij

Historia jest taka.
Muminki to jedne z moich ulubionych postaci, a Włóczykij... to moja platoniczna miłość. Myślę, że większość wcale mi się nie dziwi ;)
W ubiegłym roku, w sklepie z zabawkami (w którym mogłabym zamieszkać) znalazłam szydełkowego Włóczykija*. Powiedziałam wtedy, że zrobię swojego. I słowo się rzekło. Choć gdyby nie splot dziwnych wydarzeń, z pewnością powstałby znacznie wcześniej... 

Może nie do końca taki, jakiego sobie zaplanowałam, ale jest ;) Cieszy oko i sprawił masę radości mojej Córce, która zażyczyła sobie całą krainę Muminków na szydełku, wraz z Nią (!), ale bez Buki :)

Da się zrobić ;)



Spisywanie wzoru skutecznie opóźnia pracę...











* pokazywałam go TU (ostatnie zdjęcie)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Kangurzyca

Dostaję od Was mnóstwo maili z różnego rodzaju zapytaniami, linkami, z uśmiechami. Czasem w takim mailu  dostaję o wiele więcej niż może się Wam wydawać. Często dostaję garść motywacji i nawet kiedy nie mam zbyt dobrego dnia, to jakoś uśmiech sam pojawia się na twarzy.
Tuż przed Świętami dostałam maila z niespodzianką :) W tamtym czasie byłam tak zabiegana, że właściwie w pierwszej chwili nie dotarło do mnie to, skąd są załączniki... Natomiast to co stwierdziłam od razu, bez chwili zastanowienia, to to, że właśnie się zakochałam... Wiedziałm, że choćby nie wiem co muszę zrobić tę Kangurzycę jeszcze w grudniu, najlepiej już - zaraz - teraz!

Myślę, że Wy też możecie popaść w niemały zachwyt, a może i obłęd jeśli zajrzycie TU. Ja jestem zakochana po uszy w tych lalach, a co najfajniesze w tym wszystkim - to zakochanie dostałam zupełnie niespodziewanie, w prezencie od wspaniałej Mamy uroczej Heli :)

Przed Świętami Kangurzyca z maleństwem wybyli z naszego domu i znaleźli się w odpowiednim czasie w jeszcze bardziej odpowiednim miejscu :)
Jak miewają się w małych łapkach Heli możecie podejrzeć TU :)

Ja natomiast zostawiam Was z kilkoma zdjeciami, robionymi w ogromnym pośpiechu i chyba jeszcze większym przedświątecznym rozgardiaszu...









W kolejce czeka Lew, ale o tym innym razem...

Udanego dnia!

poniedziałek, 8 października 2012

Somewhere Over the Rainbow...

Wyjrzałam dziś przez okno i zatęskniłam za tęczą. Przydałby mi się rainbow-maker, pomyślałam...
Jak pomyślałam, tak zrobiłam ;)







sobota, 8 września 2012

:)

Nieustannie o czymś marzę. Każdego dnia staram się spełniać jedno małe marzenie. Bo marzyć można przecież o dalekich podróżach, ale i chwili dla siebie, w samotności...
Cieszę się, że ten blog nie okazał się chwilową odskocznią, bo dzięki niemu naprawdę rozwinęłam swoje umiejętności, mam motywację, żeby działać i bawić się tym dalej...
I nadal podążać za marzeniami :)





I ogromnie się cieszę, że SŁOŃ z pewnością znajdzie jakiś przytulny dom :) Niektóre Wasze komentarze niesamowicie mnie rozbawiły :))) 


niedziela, 2 września 2012

Oddam SŁONIA w dobre ręce!

Jeden jedyny. Specjalnie dla Was. W podziękowaniu za to, że jesteście, że motywujecie i inspirujecie :)
Trochę taki retro style, w którym zakochałam się bez pamięci... ale oddam Wam... pod warunkiem, że w dobre ręce ;)



A wszyscy, którzy chcieliby przygarnąć SŁONIA proszeni są o ...

  • pozostawienie komentarza na dole z wyrażeniem chęci przejęcia opieki nad nim ;)
  • i umieszczenie wybranego zdjęcia z dwóch poniższych na swoim blogu z linkiem do tego posta
Spośród wszystkich którzy się odezwą do północy 29 września, 30 września wylosuję jedną osobę, do której SŁOŃ przeprowadzi się :)

Powodzenia!







czwartek, 30 sierpnia 2012

Twins :)


Dziś bliźniaki, powiązane jedną duszą, umaszczone innym kolorem. Który Wasz ulubiony?
Niezmiennie z tego fantastycznego wzoru, który Wam polecam z całego serca! :)







Już za chwilę pewien bardzo sympatyczny słoń będzie szukał domu... stay tuned :)

niedziela, 26 sierpnia 2012

cd.

Litery, które pokazałam w poprzednim poście powstały na zamówienie Alicji. Kolory dobrane według Jej upodobań. Co prawda, gdy zaczęłam robić E jak Emilka, usłyszałam, że Alicja jednak woli właśnie różową literę, a nie fioletową, która była zrobiona jako pierwsza, bo przecież ta różowa jest Jej, bo to jest E jak Alicja ;)
Kolejne litery, które zamówiła, to T jak Tata i M jak Mama... Więc tak naprawdę to Jej pomysł, który ułożył się w całość :)



A gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości... tak robimy wspólnie zdjęcia. I zawsze się tak kończy :)