Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 listopada 2015

Kolaż 2015 :)


Z małym poślizgiem... w końcu jest:) Nasze małe, kolorowe dzieło :D
Ogromnie Wam dziękuję! I cieszę się, że nie tylko ja mam na ich punkcie bzika ;)

***

 ***
1. Lidia Korczyńska
2. Creative Paruparo
3. Martyshka
4. Anutek 115
5. Piegowata
6. Marielle
7. Klaudia
8. Matuszka&Jaguszka
9. Agata Kołodziejska
10.@iwonak35
11. JIM Girls

***

I jak zwykle - wszystkich tych, którzy jeszcze nie zaczęli swojej przygody z włóczkami - OGROMNIE ZACHĘCAM!!! 
Jeśli nie zdążyliście dosłać swojego zdjęcia, jak zwykle kolaż pozostaje otwarty :)

Uściski!
A.

wtorek, 21 października 2014

Puk! Puk!


Najtrudniej zawsze jest napisać pierwsze zdanie. Ale zdaje się, że mam je już za sobą ;) Sama w to nie wierzę, że w końcu udało mi się... to zapewne zasługa jesieni, która wczesnym wieczorem maluje już niebo na czarno i jakoś, nie wiadomo jak, czas sam się znajduje na różne różności :)

Miałam już to w planach baaaardzo dawno temu, kiedy spadały pierwsze czapeczki z drzew, ale za każdym razem coś krzyżowało moje plany. Na szczęście żołędziowy sezon teraz w pełni! Chodniki pod dębami są zasypane czapeczkami... 

I tak sobie pomyślałam, że może zrobimy znowu kolaż? 
Co Wy na to?


Jeśli macie ochotę, prześlijcie jedno żołędziowe zdjęcie na piegowata.agnieszka@gmail.com. Na zdjęcia czekam do 21 listopada, a jak będzie trzeba to trochę dłużej:)

TU nasz pierwszy kolaż:) a TU ubiegłroczny :) Prawda, że cudne! TU tutorial, z którego powstało już wiele kolorowych żołędzi :)

Fajnie byłby to powtórzyć!


Ja w ty roku wiążę je w kolorowe sznury, bo jakoś tęczowy motyw mocno do mnie przemawia :) Dwa z nich wiszą nad łóżkami moich Córek :)






To co? Mogę na Was liczyć? :)))
Dajcie koniecznie znać!

P.S. A ja obiecuję poprawę :) Właśnie fruną do mnie nowe włóczki! :)



piątek, 29 listopada 2013

Niosę ci żołędzi kosz...


Moja pasja to mój największy antydepresant ;) Cieszę się za każdym razem kiedy dowiaduję się od Was, że zaczęłyście przygodę z szydełkiem, że kolorowe motki wciągnęły bardziej niż bardzo i że snujecie kolejne kolorowe plany... Bo ja to wiem, że nie ma nic lepszego na jesienno-zimowe wieczory!

Ja zaś, odkryłam, że kolorowe żołędzie najszybciej przywracają moją równowagę psychiczną ;) Kilka sztuk w jakiś fajnym kolorze i można przejść do codziennych obowiązków ;)

W tym koszu jest ich sto osiemdziesiąt osiem (to trochę tak, jak z liczeniem pierogów) Kolejne czekają na sklejenie... bo postanowiłam przyodziać każdy kapelusz, który zebraliśmy w tym celu... a mam ich jeszcze całkiem sporo...




Jeśli ktoś z osób, które wcześniej pisały do mnie w sprawie żołędzi nadal ma ochotę na ich garść, proszę o kontakt na piegowata.agnieszka@gmail.com

Udanego i kolorowego weekendu!

wtorek, 12 listopada 2013

Muchomor


Kiedy miesiąc temu, w lesie, nad morzem ujrzałam moje wymarzone czerwone kapelusze wiedziałam, że czas poszerzyć świąteczny asortyment na naszej tegorocznej choince. 

I tak, obok pierników, żołędzi, szydełkowych lasek i serduszek, a także moich ukochanych papierowych kul w tym roku na naszej choince  zawisną  także muchomory :)










wtorek, 8 października 2013

KULKA. TUTORIAL


KULKA

Moim zdaniem to podstawowa forma w szydełkowaniu. Dlaczego? Ano dlatego, że na przykładzie kulki bardzo łatwo można nauczyć się dodawania oczek i odejmowania ich...
Poza tym kulka to wdzięczny temat - pęk kulek to ozdoba sama w sobie, kulki na sznurku stworzą kolorową girlandę, a przy odrobinie cierpliwości można wyczarować z niej dynię...
Zatem do dzieła!

Szydełkowa kulka. Tutorial.


Wzór nie jest na sprzedaż - podlinkujcie proszę ten tutorial jeśli z niego korzystacie!
I dajcie mi koniecznie znać jeśli zrobicie swoje kolorowe kulki!


Zaczynamy od...

Magic Ring  (MR) (instrukcja TU lub TU)
1rz.) W okręgu MR robimy 6 półsłupków i zaciskamy  MR (pociągając za krótszą końcówkę włóczki) (6)
2rz.) W każdym oczku naszych 6 półsłupków robimy 2 półsłupki (12)
3rz.) 1 półsłupek, 2 półsłupki w jednym oczku , 1 półsłupek, 2 półsłupki w jednym oczku... itd. (18)
4rz.) 2 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku, 2 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku... itd. (24)*
5rz. - 9rz ) 24 półsłupki [24 x 5rzędów] (120)

Tu należy wypełnić kulkę watoliną i ew. w późniejszym etapie dodać więcej watoliny...

10rz.) 2 półsłupki, pomijamy jedno oczko, dwa półsłupki, pomijamy jedno oczko...itd. (do końca rządka)
11rz - do końca robótki) : 1 półsłupek, pomijamy jedno oczko, 1 półsłupek, pomijamy jedno oczko...

Zamykamy robótkę. Kulka jest gotowa :)


* Można tak kontynuować zwiększając cały czas ilość oczek w rządku aż do uzyskania konkretnej wielkości. Czyli kolejny rządek będzie wyglądał tak: 3 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku, 3 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku itd... Następny 4 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku, 4 półsłupki, 2 półsłupki w jednym oczku... itd. Ale jednocześnie trzeba pamiętać żeby zwiększyć proporcjonalnie ilość półsłupków jak w rz.5-9.
Żeby zrobić małą kulkę wystarczy od rz.3 do rz.7 kontynuować robótkę samymi półsłupkami (czyli będzie ich 12 (półsłupków) x 5 (rzędów)= 60 (półsłupków)... a następnie zakończyć ją jak w ostatnim rzędzie tutorialu.



Z kulki można zrobić mini dynię! TU znalazłam najfajniejszy dyniowy tutorial :-)

Wystarczy przeszyć kulkę kilka razy włóczką, żeby uformować charakterystyczne wypukłości... Proces bywa męczący, ale dla takiego efektu warto...



Dodajemy ogonek/ listek i gotowe!


TU znajdziecie milion innych pomysłów na małe dynie...
Zamiast ogonka można dodać ozdobny guziczek i mamy fajną broszkę/ poduszeczkę na igły KLIK...

Pomysły można mnożyć :)

Mam nadzieję, że kulkowy tutorial był dla Was przydatny. Jeśli są w nim jakieś błędy dajcie mi koniecznie znać!

Kolorowych snów!

wtorek, 1 października 2013

Odkurzanie. Żołędzie na bis!


Nadeszła moja ukochana pora roku, a wraz z nią wzrosła moja potrzeba działania i kolorowania... 
Przebudziłam się z szydełkowego letargu i oby na dobre!
W ramach uśmiechu do stałych zaglądaczy :))) którzy cierpliwie czekali i w ramach odkurzenia tego miejsca, starych pomysłów na jesień... moje kolorowe żołędzie...



Pomyślałam, że miło by było znowu zrobić żołędziowy kolaż. Co Wy na to? 
W ubiegłym roku wyskoczyłam za późno z pomysłem, ale może w tym roku więcej osób się przyłączy? Pod drzewami nadal morze kapeluszy...
TU podglądniecie nasze ubiegłoroczne zdjęcia żołędzi :)))
Żołędziowy tutorial znajdziecie TU*

Jeśli macie ochotę prześlijcie jedno żołędziowe zdjęcie do środy 30 października na adres piegowata.agnieszka@gmail.com

Jeśli będą chętni opublikuję kolaż ostatniego dnia października :-)









PS. Niebawem kolejny tutorial. Stay tuned! :)

* zdecydowanie znudziło mi się przyklejanie czapeczek na dwustronną taśmę, bo i czasochłonne to i upierdliwe (kapelusze odklejają się) więc pod koniec roku zakupiłam pistolet i klej na gorąco ;) Baaardzo polecam do takich drobiazgów!

niedziela, 2 grudnia 2012

O tym, że czasem (trzeba czasu...)


Szydełkowanie to moja pasja i to nie ulega żadnej wątpliwości. 
Nie chciałam zaszufladkować się w babcinych kwadratach (które bardzo lubię) i zaczęłam tworzyć małe formy przestrzenne. Krok po kroku dochodziłam do różnych rezultatów. Część z tego co wyszło spod moich rąk widzieliście na tym blogu, ale niektóre prace nigdy nie ujrzą światła dziennego lub zawczasu zostały sprute...
We wszystko co robię wkładam kawał swojego serca, poświęcam swój czas, czasem też czas najbliższych. Ciężko mi przetrawić fakt, że moja praca idzie na marne, że czas został niejako stracony... Choć kiedy o tym myślę zawsze dochodzę i tak do wniosku, że tylko na tym zyskuję. Uczę się nowych kombinacji, obmyślam nowe połączenia, szydełkuję i pruję na zmianę, aż w końcu osiągam efekt, który mnie zadowala...

Zanim powstał ten renifer...


... był jego przodek...

Jakiś czas temu dostałam zlecenie. Od mojego Męża ;) A żeby było śmieszniej - na głowę jelenia ;) Trochę pomyślałam, znalazłam wolną chwilę i zabrałam się do pracy. Po drodze stwierdziłam, że to będzie renifer i zrobiłam nos, który przekonał mnie, że idę w dobrym kierunku... Im więcej oczek przepłynęło przez moje szydełko tym byłam bardziej zadowolona. Minuty na zegarku uciekały jak szalone i nie wiadomo kiedy z 20 zrobiła się 2 w nocy... Zakończyłam głowę i wręcz w stanie euforii (że zrobiłam coś tak fantastycznego!) poszłam spać. Rano mój entuzjazm nieco opadł, tym bardziej, że oczy, które doszyłam już na śpiąco były krzywe, a domownicy nie omieszkali się lekko uśmiać. A trzeba Wam wiedzieć, że wszystko co robię przechodzi ostrą krytykę w domu ;) Także skwituję to słowami mojej Córki - to nie jest renifer - to pies, tyle, że ma rogi :) A rogi nie byle jakie, lepsze niż cała reszta ;)


Nie poddałam się ;) Krytyka zaprawiła mnie w boju i z pokorą podeszłam do kolejnego starcia ;) 
Małymi kroczkami, kawałek po kawałku powstała głowa renifera, która zyskała w domu dobre noty ;) Nie jest w pełni skończona - do dorobienia pozostało podgardle/ szyja i zaszycie głowy z tyłu. Póki co nie mam na to czasu...
Renifer tymczasowo zadomowił się w naszym przedpokoju, ale docelowo ma wisieć w salonie obok fotografii z Norwegii... taki jest plan...

Nie przedłużając, pozostawiam Was z garstką zdjęć nowego domownika, w którego włożyłam masę pracy i całe serce. To efekt kilku niedospanych nocy...












Wykorzystałam starą włóczkę od Babci, której nie potrafię zidentyfikować i bawełnę.


środa, 28 listopada 2012

Inspiracja świąteczna ;)

Miałam w planach przygotowanie dla Was kolejnego tutorialu, niestety nie wszystko układa się zawsze tak jakbyśmy tego chcieli. Mam w głowie mnóstwo pomysłów, ale ręce tylko jedne ;) 
Czasem też wybieram po prostu wieczór z książką lub sen... dlatego tutorial innym razem...
Ale chciałabym podrzucić Wam dwie inspiracje, które możecie wykorzystać w swoich domach na święta. 

Zawsze mdli mnie od przepychu, Jingle bells już w listopadzie i migoczących wystaw. Wiem, dzieci szaleją na punkcie przepływowych światełek, ale mnie w domu trzeba spokoju ;) Postawiłam w tym roku na prostotę. Trzy kolory i Naturalne dodatki. 


Pierwszy pomysł spadł mi dosłownie z nieba ;) a dokładniej podsunęła mi go Asia :) Nie będę zdradzała Wam szczegółów, bo pewnie za jakiś czas będziecie mogli podejrzeć kolorowanie ich pięknego świata TU, ale pomyślałam, że takie mini serduszka z prostym wzorkiem/ aplikacją mogą z powodzeniem przyozdobić niejedną choinkę, lub po prostu świąteczne stroiki... 



Drugi pomysł jest z rodzaju coś z niczego ;) Co roku nieustannie marzyły mi się cukierkowe, biało-czerwone laski, których nigdy nie mogłam nigdzie dostać... Ale jak to bywa z najlepszymi pomysłami - przychodzą wtedy, kiedy się tego nie spodziewamy ;)
Miałam spory zapas drutu, z którym kompletnie nie wiedziałam co zrobić...  I kiedy tak sobie siedziałam i wyginałam go w różne strony ... BINGO! Można zrobić szydełkowe imitacje cukierkowych lasek! Skorzystałam z tego fantastycznego wzoru, który bardzo Wam polecam!




Inspiracje na wykonanie serduszek znajdziecie TU
inny wzór na świąteczne laski TU lub mnóstwo inspiracji TU



W międzyczasie odwiedziły nas trzy pingwiny, które niebawem będą dostępne na etsy...


I pewien lis, choć mój mąż twierdzi, że to wiewiórka... ale o tym innym razem ;)


 Jeszcze w kwestii wykorzystania serduszek... Zrobiłam ich w ostatnim czasie naprawdę sporo, część jako zawieszki na choinkę, a część przyozdobiłam guzikami, aplikacjami i zrobiłam z nich broszki... bardzo wdzięczny temat ;) Asia jeszcze raz dziękuję za pomysł i inspirację :)