Litery, które pokazałam w poprzednim poście powstały na zamówienie Alicji. Kolory dobrane według Jej upodobań. Co prawda, gdy zaczęłam robić E jak Emilka, usłyszałam, że Alicja jednak woli właśnie różową literę, a nie fioletową, która była zrobiona jako pierwsza, bo przecież ta różowa jest Jej,
bo to jest E jak Alicja ;)
Kolejne litery, które zamówiła, to T jak Tata i M jak Mama... Więc tak naprawdę to Jej pomysł, który ułożył się w całość :)
A gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości... tak robimy wspólnie zdjęcia. I zawsze się tak kończy :)