Poszewki zrobiłam dla moich Rodziców. W moich ulubionych kolorach. W kolejce do zrobienia czekają identyczne z szarym tłem...
I literki. Które szalenie podobają mi się na półkach/ ścianach. Drewniane, kartonowe, uszyte z kolorowych materiałów... Znalazłam szydełkową alternatywę. Fotografowane w pośpiechu tuż przed wyfrunięciem do małych Właścicieli... Mało idealne, ale pierwsze jakie robiłam...
Literki robiłam z pomocą tych fantastycznych wzorów. Miałam po drodze kilka problemów, prułam i zaczynałam od początku... koniec końców nabrałam wprawy i doświadczenia do kolejnych, które już niebawem:)
Udanego dnia!








