Jeszcze chwila, jeszcze momencik i nadejdzie moja ulubiona pora roku. Jak jesień, to książka. Jak książka to herbata. Jak herbata to koc... Każdemu się przyda na chłodniejsze dni. Nawet małym królikom, niech im będzie ciepło w szaro-bure dni ;)
Kocyki powstały na zamówienie Ewy z Minty House, która wypatrzyła pierwowzór u Thymki :)
I spieszę Wam donieść, że ...
od dziś są do nabycia w sklepie Minty House!
Pierwszy raz robiłam taką wersję mini i muszę przyznać, że mini jest strasznie pracochłonna, choć na to nie wygląda ;) Ale to fajne doświadczenie :)






